Niepełnosprawni chcą głosować
Osoby niepełnosprawne są pełnoprawnymi obywatelami RP, ale jak się okazuje - nie zawsze. Sprawa się komplikuje w czasie wyborów. Nie zawsze mogą dotrzeć do lokalu wyborczego, głosować nie mogą niewidomi. Posłowie postanowili to zmienić i wygląda na to, że im się to uda.
W Polsce jest prawie 6 mln osób niepełnosprawnych, które aczkolwiek są obywatelami RP, to jednak często wskutek swojej niepełnosprawności nie mogą głosować. Dzieje się tak, ponieważ albo nie mogą dotrzeć do lokalu wyborczego, gdyż nie opuszczają domu, albo lokal nie ma podjazdu dla wózków, albo są osobami niewidomymi, a te nie mogą głosować, bo nie są w stanie przeczytać nazwisk kandydatów itp. Teraz parlamentarzyści postanowili to zmienić i przygotowują projekt ustawy o ułatwieniach wyborczych dla osób niepełnosprawnych. Szczególnie aktywnie działają tu posłowie Sławomir Piechota (Przewodniczący Komisji Polityki Społecznej i Rodziny Sejmu RP), Marek Plura (Przewodniczy Parlamentarnego Zespołu ds. Osób Niepełnosprawnych) oraz Waldy Dzikowski (Przewodniczący Komisji Nadzwyczajnej ds. Zmian w Prawie Wyborczym). Posłowie chcą w czwartek złożyć ten projekt i liczą, że może uda się wprowadzić ustawowe zmiany jeszcze przed czekającymi na w przyszłym roku wyborami prezydenckimi. Na seminarium, które odbyło się pierwszego grudnia w gmachu Senatu, przedstawili swoje propozycje i wysłuchali opinii ekspertów.
Projekty zmian
1) Głosowanie korespondencyjne
Chodzi przede wszystkim o to, aby rozszerzyć katalog możliwości głosowania dla osób niepełnosprawnych. Dlatego też zaproponowano wprowadzenie głosowania korespondencyjnego. Wyborca musiałby przedtem wyrazić wolę takiego głosowania i otrzymałby numer identyfikacyjny. Natomiast wzór oświadczenia, w którym wyborca wyraża wolę głosowania korespondencyjnego oraz tryb jego odebrania i przekazani obwodowej komisji wyborczej określiłby minister właściwy do spraw administracji publicznej.
Następnie wyborca ten otrzymałby z obwodowej komisji wyborczej materiały wyborcze oraz zaświadczenie uprawniające go do głosowania korespondencyjnego. Zasady dostarczenia materiałów oraz zasady i tryb postępowania podczas głosowania korespondencyjnego miałby określić minister właściwy do spraw administracji publicznej.
2) Asystent wyborczy
Projekt proponuje ustanowienie osoby tzw. asystenta wyborczego. Ułatwiłby on osobie niepełnosprawnej oddanie głosu (np. przywiózłby osobę niepełnosprawną do punktu wyborczego, przeczytał nazwiska figurujące na liście wyborczej, pomógł wrzucić kartę do głosowania do urny, lub wrzucił ją w imieniu swojego podopiecznego). Jednak, co ważne, asystent wyborczy udzielałby pomocy w głosowaniu w zakresie wskazanym przez wyborcę i byłby przez niego ustanawiany.
Wyborca, który nie ustanowił swojego asystenta wyborczego, mógłby skorzystać z pomocy takiego asystenta przy obwodowej komisji wyborczej (wskazałyby go organizacje zrzeszające lub reprezentujące osoby niepełnosprawne w danym okręgu wyborczym).
3) Nakładki z alfabetem Braille\'a na karty wyborcze
Wprowadzenie takich nakładek bardzo ułatwiłoby głosowanie osobom niewidomym. Głosowanie przy użyciu tych nakładek odbywałoby się w komisjach wskazanych przez okręgową komisję wyborczą, a na terenie każdej gminy powinna być przynajmniej jedna komisja wyborcza, gdzie można by zagłosować przy zastosowaniu takich nakładek.
Opinie dyskutantów
Po zaprezentowaniu projektowanych zmian głos zabierali uczestnicy seminarium. Wszyscy popierali projekt, jednak każdy z dyskutantów dostrzegał potrzebę pewnych drobnych korekt.
Piotr Pawłowski, Prezes Stowarzyszenia Przyjaciół Integracji i Wiceprzewodniczący Koalicji Na Rzecz Osób Niepełnosprawnych opowiadał się za głosowaniem korespondencyjnym. Rzucił też alternatywny pomysł "ruchomej urny", ale dodał, że jednak głosowanie korespondencyjne jest bezpieczniejsze.
Zauważył, że alternatywą dla nakładek z alfabetem Braille\'a na karty do głosowania są karty do głosowania drukowane tym alfabetem, ale z kolei wtedy nie byłby spełniony warunek tajności głosowania. Dlatego też lepiej sprawdziłoby się zastosowanie nakładek.
Osoba asystenta wyborczego to, zdaniem Piotra Pawłowskiego, bardzo dobry pomysł. Szczególnie potrzebny jest on osobom głuchym, gdyż wtedy taka osoba mogłaby się porozumieć ze swoim asystentem językiem migowym.
Pawłowski podkreślił też wagę informacji wyborczej dostępnej dla osób niesłyszących i niewidzących.
Zwrócił też uwagę na fakt, że w ślad za proponowanymi zmianami powinny iść zmiany w prawie budowlanym (np. wymóg robienia podjazdów dla osób jeżdżących na wózkach), w transporcie, komunikacji. Tylko takie kompleksowe działanie odniesie efekty.
Na koniec zaproponował przegląd siedlisk komisji wyborczych, doboru odpowiednich (dostępnych dla osób niepełnosprawnych) lokali oraz zwrócenie uwagi, aby lokali takich przybywało. Powołał się na przykład Wielkiej Brytanii, gdzie ogłoszono listę lokali wyborczych i można było zgłaszać do niej uwagi.
Profesor Jerzy Stępień zwrócił uwagę na fakt, że proponowana ustawa wcale nie wymaga zmian w Konstytucji RP. "Tu nie chodzi o "reguły gry", które nie powinny być zmieniane, ale o coś innego, o "konstytucyjne prawo wybierania". Konstytucja mówi o prawie wybierania, ale nie mówi o głosowaniu w lokalach wyborczych. A oznacza to, że obowiązkiem organów państwowych jest stworzenie optymalnych warunków do tego, aby każdy obywatel mógł zrealizować swoje konstytucyjne prawo do wybierania".
Anna Woźniak, Przewodnicząca Koalicji Na Rzecz Osób Niepełnosprawnych domagała się wprowadzenia pewnego sprostowania. Otóż o proponowanych zmianach nie powinno się mówić jako o "ułatwieniach wyborczych", lecz "dostosowaniach wyborczych". "Oczekujemy od decydentów dostosowania prawa i otoczenia, w którym żyjemy, do możliwości osób niepełnosprawnych. Te osoby nie oczekują, że w każdym lokalu wyborczym znajdą się informacje w języku Braille\'a. Nie. Spodziewają się natomiast, że będzie to informacja np. internetowa. I aby nie było tak w wybranych komisjach, ale we wszystkich. I aby wszystkie lokale wyborcze były dostępne dla osób jeżdżących na wózkach inwalidzkich".
Anna Woźniak poparła pomysł asystenta wyborczego podkreślając, jak ważna jest taka osoba np. dla osób głucho-niewidomych.
Zdaniem prof. Zolla ze wszystkimi tymi propozycjami ustawodawczymi powinno się zdążyć przed wyborami. Mamy więcej niż pół roku, a to jest dużo czasu.
Minister Kazimierz Czaplicki zaznaczył, że wszystko musi być szczegółowo dopracowane. "Wiele z tych zmian było już proponowanych wcześniej - powiedział - na przykład w 2004 roku, ale były niedopracowane. Ustawodawca musi od początku do końca uregulować wszystkie instytucje prawa wyborczego, aby wszystkie one spełniały wymogi konstytucyjne". Podkreślił, że "trzeba zmusić władze samorządowe, aby dokonały przeglądu lokali i dostosowały je do potrzeb niepełnosprawnych".
Wszyscy dyskutanci podkreślali, że przyszłoroczne wybory będą próbą dla proponowanych zmian (zakładając, że uda się je wprowadzić), tak że potem będą one mogły znaleźć zastosowanie także w wyborach parlamentarnych czy do Parlamentu Europejskiego.
Źródło:
jp
http://www.platforma.org/pl/aktualnosci/newsy/art1776,niepelnosprawni-chca-glosowac.html
Komentarze
Brak komentarzy
do góry drukuj